Tutaj jesteś: W Sieci Opinii » O tym się mówi

O tym się mówi

Piotr Pietrasz: Platforma Obywatelska zostanie poputczykami Jerzego Gorzelika?

Antoni Trzmiel 28-11-2012, ostatnia aktualizacja 28-11-2012 11:13
Stowarzyszenie Ślązaków  dąży do decentralizacji
państwa i zbudowania regionalnej autonomii z własnym premierem i sejmem do 2020 r. Na zdjęciu
marsz RAŚ w Katowicach w lipcu
Stowarzyszenie Ślązaków dąży do decentralizacji państwa i zbudowania regionalnej autonomii z własnym premierem i sejmem do 2020 r. Na zdjęciu marsz RAŚ w Katowicach w lipcu

fot. Michał LegierskiEDYTOR NET

Piotr Pietrasz na swoim blogu w serwisie wpolityce.pl zauważa:

W książce „W hołdzie Katalonii” pisarz George Orwell pożegnał się ze złudzeniami co do idealizmu komunistów. Przykład sceny politycznej Katalonii pokazuje problem jak i skutki działań organizacji regionalistów w praktyce. Postawa katalońskich separatystów jest przykładem drogi od autonomii do niepodległości, a zarazem realnym zagrożeniem dla stabilności Europy.

Bloger i katowicki radny (PiS) przywołuje doświadczenie pisarza:

Orwell jako lewicujący anarchista należał do milicji robotniczej antystalinowskiej Robotniczej Partii Zjednoczenia Marksistowskiego (POUM), a następnie w przybyłych z Anglii oddziałach ochotników wystawionych przez brytyjską Independent Labour Party. Orwell przybył do Hiszpanii jako lewicowy idealista przyjaźnie patrzący na ZSRR, widział wojnę domową jako „walkę faszyzmu z demokracją”. W praktyce na własnej skórze doświadczył stopniowego przejmowania władzy przez partię komunistyczną i służby specjalne, zwalczanie anarchistów i socjalistów będących wrogami stalinizmu. Działania sowieckich komunistów przyczyniły się do szybszego upadku republikanów. W efekcie wyleczenia się Orwella z fascynacji komunizmem powstały „Folwark zwierzęcy” i „Rok 1984”. Republikanie hiszpańscy, lewicowi demokraci wierzący w „walkę z faszyzmem” okazali się tylko poputczykami (chwilowymi sojusznikami) na drodze do budowy totalitarnego komunizmu.

I snuje analogię:

Katalońska analogia wydaje mi się trafna przy ocenie motywacji ugrupowań ślązakowskich. Politycy i publicyści związani z RAŚ bardziej fascynują się rozwiązaniami hiszpańskimi niż niemieckimi – statut autonomicznego regionu wzorowany był głównie na katalońskich i baskijskich rozwiązaniach (…) Katalończycy mają znacznie głębsze podstawy do uważania się za naród – język skodyfikowali w XIX wieku. Tradycja walki zbrojnej o autonomię czy niepodległość skończyła się w XVIII wieku (…)

Po czym zauważa:

Oficjalnym celem RAŚ jest szeroka autonomia Górnego Śląska. Katalonii przywrócono autonomię kulturalną i polityczną w 1979 r. w oparciu o nową konstytucję Hiszpanii uchwaloną po zniesieniu dyktatury. Proces był bardzo długotrwały np. w latach 1994-2005 stopniowo policja hiszpańska przekazywała policji katalońskiej większość kompetencji na obszarze Katalonii. Jednak w 2005 r. większość deputowanych Kortezów Katalońskich uchwaliła projekt nowego statutu Katalonii wprowadzając nowe kontrowersyjne pojęcie narodu katalońskiego i obywatelstwa Katalonii. Parlament Hiszpanii nieco zmienił statut a Trybunał Konstytucyjny odrzucił niektóre przepisy. W efekcie w 2010 r. jak i w obecnym parlamencie Katalonii dominują ugrupowania separatystyczne – prawicowa Konwergencja i Unia oraz lewicowa Lewica Republikańska (w obydwu razem miały ok.70 mandatów na 135). Prawdopodobnie przegłosują w parlamencie Katalonii referendum w sprawie niepodległości.

Powodem zaostrzenia nastrojów w Katalonii jest trwający kryzys gospodarczy (bezrobocie w Katalonii 22%, w Hiszpanii 25%) i populistyczna opowieść jak to bez dopłacania do Madrytu będzie nam lepiej. O tyle to dziwne, że przeciwko centrali brukselskiej w Unii Europejskiej nie ma sprzeciwów. Na referendum muszą się zgodzić premier i król Hiszpanii, na co się nie zanosi. Sytuacja w Katalonii jest napięta chociaż po wyborach swoje pozycje umocniły przeciwne niepodległości Partia Ludowa i Ciutadans.

Największymi przegranymi są hiszpańscy socjaliści z PSOE. W 2004 i 2008 r. dzięki głosom prawicowej katalońskiej Konwergencji i Unii socjaliści rządzili Hiszpanią. Socjaliści byli zwolennikami szerokiej autonomii licząc na zahamowanie nastrojów separatystycznych. Okazało się, że zostali potraktowani wyłącznie jako sojusznicy na drodze do pełnej niepodległości. Od lat Katalończycy budują publiczne instytucje mające stanowić przeciwwagę dla hiszpańskich – np. kolejowe, medialne i infrastrukturalne.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Piotr Pietrasz , PO , raś

W Sieci Opinii
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Komentowane
na ostro
Czytane
na gorąco

Zauważyłem też fenomen. Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi.

Donald Tusk w 2007 r. za "Gazeta Wyborcza"
common