Tutaj jesteś: W Sieci Opinii » Za burta absurdu

Za burta absurdu

Pozanaukowe podciąganie maturzystów

Oskar Górzyński 03-06-2014, ostatnia aktualizacja 03-06-2014 14:13
źródło: Fotorzepa
autor: Bartłomiej Żurawski

Co się dzieje, kiedy okazuje się, że oblanych matur jest za dużo?

Jako człowiek, który nie miał okazji i przyjemności, by zmierzyć się z egzaminem dojrzałości (a mimo to uzyskać dumny tytuł magistra), nie wiedziałem, jak w praktyce wygląda proces potwierdzania przez państwo dojrzałości 19-latków. Okazuje się tymczasem, że to nie takie proste, co ilustruje tekst publicysty "Polityki" i nauczyciela, Dariusza Chętkowskiego.

Chętkowski pisze, że do nauczycieli docierają niepokojące informacje: tylko około 2/3 uczniów uzyskało wynik umożliwiający im zaliczenie egzaminu. Informacja dla laika może wydać się szokująca i niejeden  mógłby się już szczerze zadumać nad przyszłością narodu. Zszokowanym na pomoc przychodzi jednak system. Pisze Chętkowski:

Całe szczęście, jest jeszcze prawie miesiąc do ogłoszenia wyników, więc sytuację można naprawić. Wystarczy przekonać egzaminatorów, aby jeszcze raz sprawdzili prace progowe, czyli takie, którym trochę zabrakło do uzyskania upragnionych 30 procent.

A tu, szczęśliwie, pole manewru jest coraz większe.

Pamiętam, że pierwotnie za pracę progową uznawano taką, której zabrakło 1-2 punktów, później – kilku punktów. Potem za progową, czyli zasługującą na podciągnięcie, uznawano pracę, której zabrakło ok. 10 procent do zdania, a w tym roku chyba wystarczy mieć więcej niż zero, aby egzaminator musiał wykroić z tego wymagane 30 procent

I czym się tu przejmować? Państwo uczy i pokazuje prawdziwość przysłowia: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Przeczytaj więcej o:  egzamin , matura , nauka , System

Źródło: Polityka.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Komentowane
na ostro
Czytane
na gorąco

Zauważyłem też fenomen. Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi.

Donald Tusk w 2007 r. za "Gazeta Wyborcza"
common