Tutaj jesteś: W Sieci Opinii » O tym się mówi

O tym się mówi

Nie róbmy polityki, testujmy leki na emerytach

Oskar Górzyński 15-09-2014, ostatnia aktualizacja 15-09-2014 14:46
źródło: YouTube

Kandydat Twojego Ruchu na prezydenta Kołobrzegu ma oryginalny pomysł na rozwój miasta

Kiedy ulice miast powoli zaczynają się mienić od różnobarwnych plakatów, w eterze słychać wielkie słowa, a w powietrzu unoszą się pierwsze nuty świeżo wędzonej kiełbasy wyborczej, to niechybny znak, że znów wstępujemy w ten wspaniały, pełen nadziei czas. Czas święta demokracji. Czas kampanii wyborczej.

Owszem, to tylko wybory samorządowe, więc i skala kampanii, i skala radosnych absurdów jest przez to mniejsza i bardziej lokalna, ale i ten swojski charakter ma swój urok. Widać to na przykład w Warszawie, gdzie kandydatka na prezydenta miasta Zielonych Joanna Erbel obiecała bilety komunikacji miejskiej za 2 zł, darmowe zajęcia jogi i fitness oraz Wi-Fi w całym mieście (kibicujemy!).

Odrobinę inne podejście widać natomiast w Kołobrzegu, gdzie kandydat Twojego Ruchu na prezydenta, rzeźbiarz Wiktor Szostało, zgłosił dość oryginalny, choć niepokojąco znajomo brzmiący pomysł wyborczy. I nie chodzi tu nawet o postulacie "odchudzenia uczniów", który znajduje się w jego programie, ani o obietnicy darowania miastu jednej swojej rzeźby rocznie. Szostało chce... testować leki na emerytach.

Ci ludzie używają tych leków dużo i wszelkie nowe leki można by na nich tutaj badać

- wyjaśnił z gracją nasz kandydat.

Doprowadzę do tego, może nie w pierwszej kadencji, ale w drugiej...

- zarzekał się dziarski rzeźbiarz, nie zrażony nawet faktem, że jego sprzeciw wobec jego pomysłu  - i to na oficjalnej konferencji prasowej(!) - zgłosił przerażony pomysłem lokalny szef partii.

Kampanio, trwaj!

Przeczytaj więcej o:  kampania wyborcza , kołobrzeg , szostało

Źródło: YouTube
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Komentowane
na ostro
Czytane
na gorąco

Zauważyłem też fenomen. Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi.

Donald Tusk w 2007 r. za "Gazeta Wyborcza"
common