Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Tutaj jesteś: W Sieci Opinii

O tym się mówi

Zbombardować? Czemu nie!

Oskar Górzyński 27-08-2014, ostatnia aktualizacja 27-08-2014 16:32
William Kristol
William Kristol
źródło: Wikimedia Commons

Zbombardujmy Irak i zobaczmy, co się stanie - zachęca amerykański publicysta

Dużo mówi się w dzisiejszych czasach o tym, by uczyć się na błędach z historii. By wyciągać wnioski z porażek. By nie wchodzić dwa razy do tej samej rzeki.

I choć tak dużo się o tym mówi, to nadal wygląda na to, że dla wielu ludzi na świecie maksymy te wydają się jakby przereklamowane.

Weźmy na przykład Stany Zjednoczone. Kraj, który w ostatnich czasach zdecydowanie miał, na czym się uczyć i z czego wyciągać wnioski. Był Wietnam. Były dwie niekończące się, krwawe, kosztujące biliony dolarów wojny, które zamiast polepszyć sytuację polityczną w regionie, tylko je pogorszyły; Dodajmy jeszcze do tego konsekwencje małego bombardowanka Libii. Wydawałoby się, że tak traumatyczne doświadczenia nauczyłyby większość ludzi, by przed użyciem siły militarnej, należy przynajmniej poważnie przemyśleć możliwe jej konsekwencje. Okazuje się jednak, że nie do wszystkich trafia ta logika.

Jednym z takich nieprzekonanych jest znany i wpływowy konserwatywny publicysta i były członek administracji George Busha seniora Bill Kristol. Kristol, który wsławił się wcześniej między innymi błyskotliwą prognozą dotyczącą wojny w Iraku - przewidywał on, że wojna potrwa "góra dwa miesiące" - teraz znów chciałby zbombardować Irak, by wykurzyć stamtąd radykałów z "Państwa Islamskiego". Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: dlaczego nie! Oto, jak publicysta argumentował na antenie Fox News swój entuzjazm dla nalotów:

Co by zaszkodziło zbombardować [ISIL] przez kilka tygodni i zobaczyć, co się stanie? Nie sądzę, żeby mogło to przynieść jakieś niezamierzone złe efekty uboczne. A moglibyśmy przy tym zabić wielu złych ludzi.

Szach-mat.

Przeczytaj więcej o:  Fox News , irak , ISIL , kristol

Źródło: Mediaite
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Komentowane
na ostro
Czytane
na gorąco

Zauważyłem też fenomen. Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi.

Donald Tusk w 2007 r. za "Gazeta Wyborcza"
common