Tutaj jesteś: W Sieci Opinii » Kamera w sieci

Kamera w sieci

Putin zapłakał

Oskar Górzyński 09-09-2014, ostatnia aktualizacja 09-09-2014 15:11
źródło: AFP
autor: Aleksey Nikolsky

Łzy uronione przez rosyjskiego prezydenta podczas słuchania hymnu otwierają pole do spekulacji

Jedną z największych strat "największej geopolitycznej katastrofy XX wieku" (jaką był, rzecz jasna, rozpad Związku Sowieckiego)  był niewątpliwie zmierzch sowietologii i kremlinologii, a konkretniej tej częścią tej nauki, która skupiała się na interpretacji gestów, słów i szczegółów ceremonii komunistycznych przywódców, by uzyskać wiedzę o sytuacji i stosunkach tam panujacych. Taka wiedza bardzo przydałaby się w obecnych czasach, w których być może od jednego tylko człowieka zależą losy naszego świata.

Przydałoby się to na przykład w momentach takich jak ten z początku września, kiedy Władimir Putin odwiedził Mongolię. Jak to zazwyczaj przy takich wizytach bywa, odegrano hymny narodowe obydwu państw. I kiedy zagrały pierwsze takty starej melodii sowieckiego hymnu, ten ujeżdżający dzikie konie, prowadzący klucze żurawi, nurkujący w Morzu Czarnym twardziel i dżudoka ... zapłakał.

Łzy patriotycznego wzruszenia? Zagranie pod publiczkę? A może coś bardziej niepokojącego?

Przeczytaj więcej o:  mongolia , putin , wizyta

Źródło: YouTube
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Komentowane
na ostro
Czytane
na gorąco

Zauważyłem też fenomen. Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi.

Donald Tusk w 2007 r. za "Gazeta Wyborcza"
common