Tutaj jesteś: W Sieci Opinii » Za burta absurdu

Za burta absurdu

Leszek Miller, arbiter elegantiarum

Oskar Górzyński 05-09-2014, ostatnia aktualizacja 05-09-2014 17:30
źródło: Fotorzepa
autor:

Tomasz Lis przedstawia byłego premiera jako wzór cnót i przyzwoitości

Poziom debaty publicznej musiał najwyraźniej sięgnąć rekordowego niżu. Niechybnym dowodem na to jest nowy felieton Tomasza Lisa w którym:

1) Sam Lis, autor takich wyrażeń jak "żule z prawicowego lumpeksu", narzeka na "schamienie polityki"

2) Leszek Miller przedstawiony jest jako "arbiter elegancji"

3) Jest tak przedstawiony dlatego, że powiedział, że Donald Tusk osiągnął sukces

W naszej coraz bardziej schamiałej polityce na arbitra elegancji wyrasta Leszek Miller. Dowód? Jego dzisiejsza odpowiedź na pytanie, czy nie zazdrości Donaldowi Tuskowi.

Lider SLD, inaczej niż lider innej opozycyjnej partii, nie kpił, nie drwił, nie szydził. Przyznał, że starając się unikać zazdrości i zawiści, nie ukrywa, iż pewną zazdrość i zawiść odczuwa, bo "to osobisty sukces Donalda Tuska i Polski".

- chwali Millera Lis. Wydawałoby się, że to taki niewinny i - biorąc pod uwagę koalicyjny potencjał -  niekoniecznie bezinteresowny gest. Okazuje się jednak, że to tylko pozór. Oto bowiem Miller wyrósł tym samym na wzór tego, jak powinien zachowywać się polityk

Był czas, gdy politycy solidarnościowi opuszczali sejmową salę, gdy Miller wchodził na sejmową trybunę, bo wstrętny komuch źle im pachniał. Lata minęły. Dziś to Leszek Miller demonstruje jak się powinien zachowywać przyzwoity człowiek i dojrzały polityk.

Recepta najwyraźniej jest prosta: wystarczy docenić premiera.

Przeczytaj więcej o:  arbiter elegancji , Lis , miller

Źródło: Natemat.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Komentowane
na ostro
Czytane
na gorąco

Zauważyłem też fenomen. Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi.

Donald Tusk w 2007 r. za "Gazeta Wyborcza"
common